Małe co nie co

Ostatnimi czasy mnóstwo sieciówek poszło w stronę budżetowych produktów. Nie, nie chodzi mi o rzeczy z przedziału 5-7.00zł, chodzi mi o produkty poniżej 5.00zł. McDonald’s już jakiś czas proponuje całkiem znośne Cheeseburgery (zdarza się, że dwa za 5.00zł), zestawy 2forU czy niedawne 4for2, KFC ma B-Smarty ledwie co poniżej granicy 5.00zł i niewypał jak te z czasów II Wojny Światowej w postaci kosztującego 4.00zł Rockera. Do tej dwójki dołączył ostatnio Burger King ze swoim karłowatym i niesmacznym jak reklamy zimnego Lecha przy Wawelu, Kurakiem.
ITwistVLUU L200  / Samsung L200Kolejnymi przedstawicielami tego nurtu, nawiązującego do pracy u podstaw są ITwisty, oferowane od czwartego czerwca (czyli dokładnie od dnia siedmiotygodniowego powrotu Qurrito) w sieci KFC.
Wygląd na bannerze? Tata Twister, mama Longer. Po domniemanych rodzicach ITwist odziedziczył wygląd (tata) i wielkość (mama). Oczywiście materiały marketingowe przedstawiają go jako cudownego młodzieńca, wręcz dumę rodziców. W rzeczywistości aż tak dobrze nie jest, ale też nie odbiega znacząco od tego co nad kasami w punktach KFC (prawdopodobnie ktoś zapamiętał sobie jak wyśmiany został Rocker).
Nasz bohater ceni się jak przy trasie E7 – niedrogo. 4.00zł w zupełności wystarczą by stać się jego posiadaczem na kilka chwil i zatopić w nim swe zmysły.

ITwist występuje w czterech odmianach smakowych, dla których wspólnym mianownikiem są warzywa – zazwyczaj pomidor pokrojony w kosteczkę oraz sałata lodowa pocięta w paseczki – Stripe z drobiowych piersi i tortilla z jednym wyjątkiem. Zakręcony w tortillę przez pracowników KFC i otulony grubym papierem (od środka matowo bladym a na zewnątrz kolorem odpowiadającym wersji) prezentuje się całkiem nieźle nie licząc rozmiarów, które bardziej przypominają Flipa niż Flapa.
Cztery ITwisty kupiłem w punkcie KFC w Galerii Słonecznej w Radomiu, koszt każdego to, jak wspomniałem wyżej, 4.00zł, za kolejne 1.50zł można dostać je w formie B-Smarta z czego osobiście nie skorzystałem.
Wrzucę na warsztat każdego z nich by przybliżyć Ci, drogi Czytelniku ich charakterystykę wewnętrzną.

Sądzę, że na początek najwygodniej będzie wziąć pod lupę ITwist Classic(326kcal) – w końcu propozycje klasyczne wyznaczają pewne standardy, powinny być ponadczasowe a ich skład nie jest zbyt wymyślny.
KFC na swej stronie internetowej opisuje klasycznego ITwista w ten sposób: soczyste, pikantne polędwiczki z kurczaka, przełożone sałatą lodową i pomidorami, polane sosem majonezowym, zakręcone w tortillę.
Jest tajemnicą Poliszynela, że Stripesy w KFC bywają suche – na szczęście ten tutaj był odpowiednio soczysty, a dzięki panierce chrupiący i rzeczywiście nieco pikantny. Sałata prawie nie chrupka co pewnie wynikało z kontaktu z ciepłymi piersiami… Kurczaka oczywiście. Pomidor w postaci małej kostki sprawdza się dużo lepiej niż ten najczęściej spotykany w kanapkach czyli pokrojony w plastry. Dzięki temu nie sprawia, że wszystko płynie jak po oberwaniu chmury a dodaje nieco kolorytu i uroku, choć jego smak jest płaski jak ostrze noża. Tortilla mimo tego, że nim nie jest, bardzo przypomina pszenny placek, w którym podawany jest McWrap dostępny w sieci McDonald’s – może jest bardziej aromatyczna i mniej klei się do zębów, ale również jest jedynie niezbędną, podobnie zapychającą otoczką. Sos majonezowy sprawia, że całość nie wydaje nam się tak bardzo sucha, choć soczyste polędwiczki i pomidor już o to się zatroszczyły. Jego smak opiera się na głównej nucie majonezu i pobocznym aromacie przypraw – jak zazwyczaj w przypadku tego typu sosów porywają jak kolejny odcinek Barw Szczęścia.
Całość to rzeczywiście klasyka bez udziwnień – smaczny Strip, standardowe warzywa i nudnawy sos, zamknięte w tortilli.
Klasyk może i nudny jak W Pustyni i w Puszczy, ale za 4.00zł taki poziom zasycenia i smak przyjmuję w ciemno.VLUU L200  / Samsung L200VLUU L200  / Samsung L200Interesującą propozycją wydał mi się ITwist Ser(?kcal) – sądziłem, że jest to po prostu Classic z serem, ale pomyliłem się jak Leo Messi w swoim zeznaniu podatkowym. KFC opisuje go tak: soczysty strips ze świeżymi warzywami i sosem serowym.
Także mamy tu interesującą kwestię serowego sosu. Jak przekonałem się później w każdym ITwiście Strip był bardzo soczysty i delikatnie pikantny (Hot&Spicy). Wspomnieć też należy, że niezbyt różniły się one wielkością i odpowiadały gabarytom kokonu z tortilli, w który były zawinięte.
Tortilla i warzywa standardowe czyli pomidor w kostkę i sałata w paski – dokładniej opisane wyżej, uważny Czytelniku.
Także jedyne co pozostaje mi do opisania to sos serowy – dosyć gęsty, o lekko pomarańczowym zabarwieniu i wyczuwalnej na języku strukturze.
Znacie smak Cheetos Ser? Ten jest bardzo podobny – lekko śmierdzący, nieco syntetyczny aromat sera w połączeniu z gęstym płynem na pewno nie zasmakuje każdemu. Jak dla mnie swój test zaliczył na trzy z plusem – ani mnie nie zachwycił, ani nie zranił. Me uczucia pozostały obojętne wobec jego zalotów.
Serowy może i bezpłciowy jak Dzieci z Bullerbyn, ale za 4.00zł taki poziom zasycenia i smak przyjmuję w ciemno.
VLUU L200  / Samsung L200
VLUU L200  / Samsung L200Trzeci ITwist jakiego sprobowałem to Ananas(278kcal). Soczysta polędwiczka ze świeżymi warzywami, dwoma rodzajami sosów, w tym ananasowym – tak opisywany jest na oficjalnej stronie KFC. Od razu na wstępie przyznaję się i wybaczcie mi ignorancję godną Joanny Muchy – nie wyczułem w smaku drugiego sosu.
Na zewnątrz aromatyczna, zapychająca tortilla, zawinięta u dołu jak domek ślimaka. Wewnątrz typowy soczysty Strip, warzywa z tej samej parafii co w każdym inny ITwiście, sos, którego nie wyczułem i sos ananasowy. Niezbyt gęsty i jasny. Smakiem przypominający sałatkę na słodko Babci Janinki – dobrze wyważony między byciem nieprzesadnie słodkim a dodającym odpowiednich walorów smakowych. Może powiew Hawajów?
Ananasowy może i słodki jak Karolcia, ale za 4.00zł taki poziom zasycenia i smak przyjmuję w ciemno.
VLUU L200  / Samsung L200VLUU L200  / Samsung L200

Dzięki niebiosom ostatni wybrany randomowo ITwist to Papryka(252kcal). Czemu tak się cieszę, że był ostatni? Z tego powodu iż był bardzo pikantny i moje kubki smakowe zatraciłby zdolności rozpoznawcze jak głowa po uderzeniu obuchem gdybym wybrał go jako pierwszego, drugiego lub trzeciego. KFC opisuje ten produkt w taki sposób: Soczysty strips ze świeżymi warzywami, sosem paprykowym w pomidorowej tortilli.
Lecz to zdecydowanie zbyt mało informacji – należałoby dodać, że sos paprykowy jest dosyć ostry, a tortilla ma odmienny kolor.
Tak, bo to co wyróżnia tego ITwista spośród pozostałych to kolor tortilli, która wygląda jak gdyby komuś w fabryce wypadło drugie śniadanie w postaci zupy pomidorowej albo puszki z rybą w pomidorach i wpadło do gara z tortillową masą. Zawinięty w papier koloru hiper-fiolet może nieco zmylić swoją nader wysublimowaną powierzchownością, ale nie na długo, bo tylko do pierwszego kęsa – wtedy ujawnia swoje prawdziwe oblicze.
Aromatyczna, zdecydowanie lekko pomidorowa w smaku i aromacie tortilla kryje, jak już uważny Czytelniku wiesz soczysty Strip w chrupiącej i lekko pikantnej panierce, kilka drobinek pomidora oraz paski sałaty. To co nadaje dzikości i zadziorności to pomarańczowy sos z czerwonymi drobinkami, prawdopodobnie ostrych papryczek. Niechybnie ktoś potraktował jego kadź tabasco, a przynajmniej tak właśnie on smakuje. Główna nuta to tabasco, gdzieś na drugim planie jest tabasco a w tle tabasco. Dosyć ostry, w mojej opinii można było uszczuplić go o pewną ilość… Tak, tabasco lub czegoś na jego kształt.
Paprykowy może i ostry jak Ferdydurke, ale za 4.00zł taki poziom zasycenia i smak przyjmuję w ciemno.
VLUU L200  / Samsung L200VLUU L200  / Samsung L200VLUU L200  / Samsung L200Ogólna konkluzja wygląda następująco: skoro za 4zł dostajemy minitiwistera, a zdaje sobie sprawę, że jest mnóstwo osób, które mimo często niemal na wpół surowej tortilli tę pozycję w menu KFC uwielbiają, skoro przy takim wydatku mamy w środku soczystego i chrupiącego Stripesa o niebanalnym smaku, skoro za taką cenę dokładają nam dosyć dobrej jakości warzywa i skoro przy tak małej wydanej kwocie przy kasie mamy tyle wariantów do wyboru gdzie każdy znajdzie coś dla siebie i lekko się zasyci to mimo, że klasyk może być nudny, serowy wydaje się nie mieć ognia, ananasowy może jest i za słodki a paprykowy zbyt ostry to za 4.00zł taki poziom zasycenia i smak przyjmuję w ciemno.

Reklamy

One thought on “Małe co nie co

  1. Pingback: The B.O.S.S (pol. S.Z.E.F) | Żółw ocenia nieco pożywienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s